Walka z mitami
Aktualności | 2026-05-14

Raport Fidanzy: Parlament Europejski rehabilituje hodowlę

Raport Fidanzy, czyli przyjęta 30 kwietnia rezolucja Parlamentu Europejskiego o przyszłości unijnego sektora produkcji zwierzęcej, to polityczna rehabilitacja hodowli, mięsa i rolników utrzymujących produkcję zwierzęcą. Po latach presji regulacyjnej Parlament mówi wprost: hodowla jest filarem bezpieczeństwa żywnościowego, suwerenności białkowej i życia europejskiej wsi. To jeden z najmocniejszych sygnałów ostatnich lat, że Unia zaczyna wracać do zdrowego rozsądku.

Powrót zdrowego rozsądku

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z 30 kwietnia 2026 r. w sprawie zapewnienia zrównoważonej przyszłości unijnego sektora produkcji zwierzęcej, bezpieczeństwa żywnościowego, odporności rolników i chorób zwierzęcych to nie jest zwykły dokument unijny. To rodzaj manifestu politycznego, który przywraca godność rolnikom utrzymującym produkcję zwierzęcą i ponownie uznaje wartość mięsa jako podstawowego źródła białka dostępnego w Europie. Parlament Europejski przyznaje, że produkcja zwierzęca jest europejską przewagą na globalnym rynku, sposobem utrzymania milionów ludzi, realnym wsparciem w ograniczaniu emisji oraz drogą do niezależności energetycznej i surowcowej.

Dokument, nazywany raportem Fidanzy od nazwiska sprawozdawcy Carlo Fidanzy, został przyjęty w chwili, gdy Komisja Europejska przygotowuje strategię dla produkcji zwierzęcej (EU Livestock Strategy). Parlament wyznacza granice unijnej strategii: Komisja Europejska i politycy UE nie mogą dłużej traktować produkcji zwierzęcej jak problemu, który trzeba stopniowo wygaszać.

Parlament: hodowla zwierząt filarem UE

Przez lata hodowla zwierząt była w Brukseli opisywana językiem obciążeń: emisje, koszty, kontrole, dobrostan, presja konsumencka, konieczność dostosowania. Dlatego trudno nie doznać wrażenia, że raport Fidanzy dokonuje swego rodzaju obrazoburstwa: przypomina, że bez produkcji zwierzęcej nie ma europejskiego rolnictwa, a bez rolnictwa nie ma miliardów euro w europejskiej gospodarce

– „Sektor produkcji zwierzęcej od dawna jest podstawowym filarem rolnictwa UE, zwłaszcza na obszarach wiejskich i wnosi istotny oraz wyjątkowy wkład w znaczną część gospodarki UE. Wartość chowu zwierząt gospodarskich i produktów pochodzenia zwierzęcego wyniosła w 2023 r. 214,3 mld euro, czyli 40 proc. całkowitej produkcji rolnej UE. Rentowność i zrównoważony charakter produkcji roślinnej zależą zaś od odpornej produkcji zwierzęcej” – czytamy w uzasadnieniu rezolucji.

Mięso, mleko i jaja to niezależność białkowa Europy

W dalszym ciągu dokumentu znajdujemy stwierdzenia jeszcze bardziej „skandaliczne”. Po latach, w których mięso – zwłaszcza czerwone i przetworzone – oraz jajka i nabiał przedstawiano w Brukseli jako przyczyny chorób i zmian klimatu, Parlament Europejski mówi coś odwrotnego: produkty pochodzenia zwierzęcego są strategicznym źródłem białka, którego Europa potrzebuje, jeśli chce zachować żywnościową niezależność.

– „W ciągu najbliższych 30 lat oczekuje się wzrostu światowego spożycia białka zwierzęcego, co w połączeniu ze wzrostem liczby ludności na świecie doprowadzi do znacznego wzrostu poziomu popytu. Chów zwierząt gospodarskich w UE – jako niezbędne źródło wysokiej jakości białka produkowanego lokalnie – należy uznać za strategiczny filar wzmacniający suwerenność białkową UE i przyczyniający się do zwiększania odporności gospodarczej, autonomii strategicznej i odpowiedzialności społecznej”.

Prawo UE nie może zniechęcać do produkcji mięsa

Raport Fidanzy uderza też w dobrze naoliwiony biurokratyczny mechanizm, który przez lata osłabiał produkcję zwierzęcą w Europie: kolejne wymogi, koszty, pozwolenia, kontrole i niepewność regulacyjną, które krok po kroku odbierały rolnikom sens inwestowania w hodowlę. Parlament, choć w języku dyplomacji, mówi wprost: tak dalej być nie może.

– „Parlament Europejski wyraża zaniepokojenie inicjatywami lub wnioskami ustawodawczymi, które za pomocą środków bezpośrednich lub pośrednich zniechęcają do hodowli zwierząt gospodarskich; nalega, aby sektor produkcji zwierzęcej nie został objęty systemem regulacyjnym przeznaczonym dla przemysłu ciężkiego”.

Wysoki dobrostan zwierząt buduje przewagę Europy

Parlament mówi jasno: europejska produkcja zwierzęca jest wzorem dla całego świata. Wysokie standardy dobrostanu, bezpieczeństwa i jakości żywności budują pozycję Unii na globalnym rynku i przynoszą wielomiliardowe wpływy europejskiej gospodarce oraz budżetom państw. Strażnikami tej jakości są rolnicy, dlatego nie wolno wyłącznie żądać od nich spełniania coraz bardziej rygorystycznych norm. Trzeba docenić to, co robią, poprzez odpowiednie wsparcie finansowe.

– „W UE obowiązują najbardziej ambitne normy dobrostanu zwierząt na świecie, co odzwierciedla jej zaangażowanie na rzecz bardziej etycznej i zrównoważonej produkcji. Pojęcie dobrostanu zwierząt należy interpretować i stosować z uwzględnieniem rzeczywistych warunków systemów produkcji oraz warunków agroklimatycznych, społeczno-gospodarczych i terytorialnych państw członkowskich i regionów, które to warunki mogą się znacznie różnić. Dobrostan zwierząt ma kluczowe znaczenie dla przyszłości chowu, który – aby poprawić warunki życia zwierząt gospodarskich – musi się zmienić, pod warunkiem, że wszelkie dodatkowe wymogi będą oparte na dowodach naukowych i będą szły w parze z odpowiednim wynagrodzeniem za poniesione koszty dodatkowe oraz odpowiednimi zachętami ekonomicznymi”.

Hodowla zwierząt to życie regionów

Przez lata przyglądano się, jak w Europie wyludniają się wsie. Cieszono się powrotem natury na miejsce pól uprawnych i pastwisk, a rolników zachęcano do rezygnacji z produkcji na rzecz agroturystyki. Dziś Parlament mówi jasno: wieś to nie tylko krajobraz, ale też lokalna gospodarka. A podstawą tej gospodarki jest produkcja zwierzęca. Bez zwierząt hodowlanych wiejskie krajobrazy nie staną się bardziej „zielone”. Staną się puste.

– „W wielu regionach UE, takich jak obszary górskie, śródlądowe i wiejskie oraz szereg regionów najbardziej oddalonych, chów zwierząt gospodarskich jest jedyną opłacalną działalnością gospodarczą i odgrywa zasadniczą rolę w zatrzymywaniu ludności, utrzymaniu różnorodności biologicznej oraz zachowaniu tradycyjnych krajobrazów i stymulowaniu innych lokalnych form działalności gospodarczej”.

Lokalne rzeźnie pomagają chronić klimat

Wbrew modom ideologicznym, każącym widzieć w produkcji zwierzęcej przede wszystkim zagrożenie dla klimatu, raport Fidanzy przypomina rzecz podstawową: mięso jest żywnością, którą ludzie chcą jeść i będą jeść. Jeżeli więc europejski konsument chce mniejszej ilości gazów cieplarnianych w powietrzu, którym oddycha, rozsądniej jest utrzymać produkcję, ubój i przetwórstwo możliwie blisko miejsca konsumpcji, niż sprowadzać mięso z drugiego końca świata. Lokalna rzeźnia nie jest reliktem dawnego rolnictwa, lecz elementem krótkiego łańcucha dostaw, który zostawia pieniądze w regionie: u rolników, rzeźników, przewoźników, usługodawców i lokalnego handlu.

– Struktury oparte na lokalnych rzeźniach mogą przyczynić się w znacznym stopniu do tworzenia wartości dodanej na poziomie regionalnym, skrócić łańcuchy dostaw i zmniejszyć emisje generowane przez transport produktów mięsnych, gdyż regionalne rzeźnie mogą lepiej odpowiadać specyficznym wymogom rynków poszczególnych regionów i mogą wspierać produkcję stosownie do zapotrzebowania.

Produkcja zwierzęca musi być chroniona

Przyjęta przez Parlament Europejski 30 kwietnia 2026 r. rezolucja jest wyraźnym wskazaniem kierunku, którym powinna podążać Dyrekcja Generalna ds. Rolnictwa, przygotowująca pod nadzorem komisarza Christophe’a Hansena pierwszą w historii Unii strategię dla produkcji zwierzęcej. Parlament mówi jasno: Europa potrzebuje zwierząt gospodarskich, mięsa, mleka, jaj, lokalnych rzeźni, rolników i całych regionów żyjących z tej produkcji.

– Potrzebujemy strategii hodowlanej, która jest realistyczna, zrównoważona i spójna z wyzwaniami naszych czasów. W świecie naznaczonym wojnami, niestabilnością i kryzysami rynkowymi, odpowiedzią musi być silna, praktyczna polityka rolna, zdolna zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i konkurencyjność. Oznacza to wspieranie rolników, nagradzanie zrównoważonego rozwoju, promowanie wykorzystania pofermentu zwierzęcego jako ekologicznej i obiegowej alternatywy dla nawozów syntetycznych oraz tworzenie polityk opartych na nauce. Niniejsze sprawozdanie stanowi solidną podstawę roboczą dla strategii UE dotyczącej hodowli, którą Komisja Europejska ma przedstawić w najbliższej przyszłości. Silny i innowacyjny sektor hodowlany UE ma kluczowe znaczenie dla naszej suwerenności żywnościowej i witalności obszarów wiejskich w Europie – mówią posłowie do Parlamentu Europejskiego.

Christophe Hansen nie patrzy na ten sektor z zewnątrz – jego ojciec i brat prowadzili hodowlę zwierząt. Dlatego rezolucja Parlamentu trafia do Komisji w momencie szczególnym: strategię dla produkcji zwierzęcej ma współkształtować komisarz, który rozumie, że hodowla nie jest abstrakcyjnym problemem regulacyjnym, lecz codzienną pracą gospodarstw, rodzin i regionów.

#FunduszePromocji