Mięso polskie ma gwarantowaną jakość zdrowotną i udokumentowane pochodzenie. Choć w sklepach nie znajduje się na osobnej półce, posiada oznaczenia, które wyraźnie mówią – pochodzę z Polski.
Lokalne, czyli skąd?
Wspólny rynek europejski przyzwyczaił nas do tego, że w sklepach na tej samej półce znajduje się żywność z różnych krajów. Wszystko wygląda podobnie – opakowania, nazwy, logotypy, hasła o tradycji, jakości, świeżości, lokalności i domowym smaku. Jedynie cena sugeruje, że jeden produkt jest lepszy jakościowo od drugiego, choć i ona nie jest gwarancją, ponieważ w dużej mierze wpływ na nią ma marka producenta.
Te informacje zazwyczaj nie mówią nic o tym, co świadomego konsumenta interesuje najbardziej – gdzie znajduje się gospodarstwo, z którego pochodzi surowiec użyty do wytworzenia produktu. Przy jabłkach, ziemniakach czy innych produktach rolnych konsument coraz częściej może zobaczyć bardzo konkretną informację o producencie. Przy mięsie taka informacja nadal zbyt często znika za nazwą zakładu, marką handlową albo ogólnym opisem produktu.
Jednak „zazwyczaj” nie znaczy „w ogóle”. W dużej mierze zależy to od tego, jak bardzo przetworzona jest oferowana żywność. O ile trudno jest wskazać konkretne gospodarstwo przy produkcie takim jak kiełbasa, bo wynika to z samego procesu produkcyjnego, o tyle przy świeżej wołowinie droga do pochodzenia jest znacznie krótsza. Na etykiecie można sprawdzić, gdzie zwierzę było chowane i gdzie zostało ubite. A jeśli widnieje na niej oznaczenie „Produkt polski”, konsument dostaje jasny komunikat: to mięso pochodzi z Polski.
Kiedy produkt może być oznaczony jako polski?
Oznaczenie „Produkt polski” weszło do polskiego handlu 1 stycznia 2017 roku, po zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Wzór samego logo określiło rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Znak ma biało-czerwone tło i prosty napis „Produkt polski”.
To oznaczenie uporządkowało wcześniejszą dowolność. Przed jego wprowadzeniem producenci mogli posługiwać się różnymi grafikami i hasłami sugerującymi polskość produktu, a każde z nich mogło znaczyć coś innego. W praktyce dla konsumenta takie znaki mogły potwierdzać wszystko i nic. Od 2017 roku sam napis „Produkt polski” albo biało-czerwone logo mogą być stosowane tylko wtedy, gdy produkt spełnia ściśle określone warunki pochodzenia.
Generalna zasada jest prosta: „Produkt polski” oznacza żywność wytworzoną w Polsce z polskiego surowca. Przy produktach nieprzetworzonych surowiec musi być w 100% wytworzony na terytorium Polski. Przy produktach przetworzonych przepisy dopuszczają udział składników z importu, ale tylko do określonego poziomu i pod warunkiem, że są to składniki niewytwarzane w Polsce.
W przypadku mięsa oznacza to, że „Produkt polski” nie jest informacją o samym pakowaniu ani o nazwie zakładu. Nie chodzi o kapitał właścicielski firmy, lokalizację przetwórni czy markę kojarzącą się z lokalnością. Chodzi o pochodzenie produktu i surowca, z którego został wytworzony.
Widać to dokładnie na przykładzie opakowania z polską wołowiną. Na froncie może znajdować się logo „Produkt polski”, co oznacza, że mięso pochodzi ze zwierzęcia urodzonego, chowanego i ubitego w Polsce. Z tyłu etykieta rozwija tę informację technicznie: „Pochodzenie: Polska”, „Ubój w: Polska” wraz z numerem zatwierdzenia rzeźni oraz „Rozbiór w: Polska” wraz z numerem zatwierdzenia zakładu rozbioru.
„Produkt Polski” czyli najwyższa jakość
Oznaczenie „Produkt polski” jest dobrowolne, ale jeśli producent je stosuje, zobowiązuje się tym samym do sprzedaży żywności pochodzącej z Polski.
Żywność wytworzona w Polsce spełnia najwyższe standardy jakościowe, zgodnie z surowymi wymogami unijnymi. W przypadku wołowiny te standardy to przede wszystkim identyfikowalność zwierzęcia, kontrola pochodzenia mięsa, wymagania dotyczące dobrostanu, żywienia, transportu, uboju, rozbioru, pakowania i znakowania.
Najwyższa jakościowo wołowina pochodzi z hodowli prowadzonych w systemie Quality Meat Program, zarządzanym i nadzorowanym przez Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego.
Certyfikat QMP zobowiązuje rolnika do prowadzenia produkcji zgodnie z tymi standardami, ale podnosi wymagania na jeszcze wyższy poziom. Bydło w systemie QMP musi być utrzymywane bez uwięzi i grupowo; zwierzętom utrzymywanym w budynkach trzeba zapewnić albo całodobowy dostęp do wybiegów przyległych do budynku, albo powierzchnię większą co najmniej o 20% od minimalnych wymogów określonych w przepisach, natomiast bydło utrzymywane jest na pastwisku lub w zagrodach przez cały rok, musi mieć zapewnione schronienie, miejsce do wypoczynku i dostęp do wody. Podstawą żywienia są pasze wytworzone w gospodarstwie; rolnik musi posiadać plan żywienia bydła, dostosowany do potrzeb zwierząt i plan kontroli zdrowia stada opracowany z lekarzem weterynarii. QMP wyklucza stosowanie hormonów wzrostu, wymaga dokumentowania leczenia, kontroli antybiotyków, identyfikowalności zwierząt i utrzymywania bydła w warunkach, które nie naruszają jego dobrostanu.
To właśnie QMP jest podstawą marki „Polska Wołowina”, której tworzenie rozpoczęło osiem największych zakładów mięsnych działających w Polsce: ABP Poland, Inalca Poland, McKeen-Beef, OSI Poland Foodworks, Sokołów S.A., Zakład Przemysłu Mięsnego Biernacki, Zakłady Mięsne Łuków oraz Zakłady Mięsne Zakrzewscy. Zakłady te odpowiadają za około 60% krajowej produkcji wołowiny i blisko 70% eksportu.
Czytaj etykietę, wybieraj polskie
Rozpoznanie i wybór polskiego mięsa nie powinny sprawiać trudności komuś, kto zacznie zwracać uwagę na oznaczenia produktu. Polska żywność ma przewagę nad żywnością pochodzącą z innych krajów, ponieważ jest wytwarzana nie tylko zgodnie z surowymi wymogami unijnymi, ale też przy użyciu bardzo ograniczonej ilości niezbędnych środków ochrony roślin i zwierząt. Różnorodność i ilość oferowanej w sklepach żywności sprawiają, że świadomy konsument powinien na stałe włączyć lekturę etykiet do procesu decyzji o zakupie.
#FunduszePromocji