Środowisko i zrównoważony rozwój
Aktualności | 2026-02-09

Bez krów nie ma łąk, żyznej gleby ani taniej energii


Jeśli z rolnictwa zniknie bydło, razem z nim zniknie wiele roślin i owadów. Ziemia stanie się jałowa, a żywność roślinna będzie produkowana głównie na nawozach sztucznych. Nie będzie też taniej i czystej energii z biogazowni. Bydło to nie problem dla przyrody, lecz jej kluczowy sojusznik.

Bez bydła nie ma łąk

W większości Europy kwitnące łąki, pastwiska z zającami i owadami nie są efektem naturalnych procesów przyrodniczych. Powstały w wyniku wielowiekowego użytkowania ziemi, dzięki koszeniu i wypasowi zwierząt hodowlanych – przeżuwaczy.

Bez kóz, owiec i bydła łąka nie jest w stanie przetrwać. Najpierw pojawiają się wysokie chwasty i krzewy, potem młode drzewa, a po kilkunastu latach powstaje zarośnięty teren. Znika przestrzeń, światło i różnorodność roślin – siedlisko dla owadów i drobnych zwierząt. Znikają kwiaty, pszczoły, motyle, zające, sarny.

Dlatego dziś w wielu miejscach, gdzie zaprzestano wypasu, wraca się do niego z konieczności zachowania dziedzictwa przyrodniczego. Tak dzieje się np. w obleganej przez turystów Dolinie Chochołowskiej w Tatrach, czy na wielu terenach Beskidów i Bieszczad.

Łąka – naturalny obieg zamknięty

Łąka to zamknięty obieg. Rośliny rosną dzięki składnikom pokarmowym zgromadzonym w glebie. Bydło zjada część roślin, zostawia inne, a udeptywaniem tworzy mozaikę siedlisk. W jednym miejscu trawa jest niska, w innym wyższa, gdzie indziej powstaje odsłonięta gleba. Ta różnorodność sprzyja owadom, ptakom i drobnym ssakom.

Zjedzone rośliny bydło oddaje w postaci obornika. Naturalny nawóz buduje próchnicę, czyli żyzną część gleby. To ona zatrzymuje wodę i składniki pokarmowe. Dzięki temu gleba jest bardziej odporna na suszę, a na łące może rosnąć więcej gatunków roślin.

A tam, gdzie jest więcej roślin i kwiatów, pojawiają się pszczoły, motyle i inne owady. Za nimi przychodzą ptaki i drobne ssaki. Dlatego żyzna gleba to warunek istnienia całej łąki.

Łąka – magazyn węgla z powietrza

Rośliny na łące w czasie wzrostu pobierają z powietrza CO₂ i zamieniają go w swoją tkankę – liście, łodygi i korzenie. Gdy te części roślin w czasie naturalnego procesu obumierają, tworzą w glebie materię organiczną. Materia organiczna jest rozkładana przez dżdżownice, bakterie i grzyby. Dzięki temu procesowi, który nazywa się humifikacją, materia organiczna zmienia się w próchnicę.

Próchnica zatrzymuje w sobie pobrany przez rośliny w czasie wzrostu CO₂. W ten sposób węgiel, który wcześniej krążył w atmosferze, zostaje związany w glebie. Zamiast wracać do powietrza, pozostaje w ziemi przez lata, a nawet dziesięciolecia, budując jej żyzność.

Obornik przyspiesza ten proces, bo dostarcza łatwo rozkładalnej materii organicznej i mikroorganizmów. Dzięki temu życie biologiczne w glebie jest bardziej aktywne, a próchnica powstaje szybciej i w większej ilości.

Łąki z wypasem działają więc jak naturalny magazyn CO₂. W ten sposób to, co dzieje się na zwykłej łące, ma znaczenie nie tylko dla rolnika, ale także dla środowiska i klimatu.

Bydło jako biologiczny recykler

Bydło ma kluczowe znaczenie także dla produkcji żywności roślinnej. Ubocznym efektem uprawy zbóż, kukurydzy i innych roślin jadalnych są słoma, otręby, łuski, liście czy resztki po zbiorach. Podobnie dzieje się w przetwórstwie żywności. Z ziemniaków, buraków czy owoców powstaje produkt dla człowieka, ale obok niego zawsze zostają części roślin, których ludzie nie jedzą.

Tych resztek nie da się uniknąć. Powstają zawsze razem z żywnością. Pytanie brzmi: co z nimi zrobić?

Bydło potrafi zamienić te surowce w mięso i nawóz. To, co dla człowieka jest odpadem, dla przeżuwacza jest pokarmem. A składniki z tego pokarmu wracają potem na pole w postaci obornika i budują żyzność gleby.

Dzięki temu produkcja roślinna i zwierzęca tworzą jeden obieg. Roślina trafia do człowieka, jej resztki do bydła, a składniki z powrotem do gleby. Z tej gleby wyrastają kolejne rośliny.

Bez bydła żywność produkuje się „na nawozach”

Gdy z gospodarstwa znika produkcja zwierzęca, znika też główne źródło nawozu naturalnego. Rolnik musi wtedy zastąpić go nawozami mineralnymi, czyli składnikami dostarczanymi z zewnątrz.

Nawozy sztuczne dostarczają roślinom przede wszystkim kilku podstawowych pierwiastków, takich jak azot, fosfor i potas. Dzięki nim rośliny rosną, ale gleba nie dostaje materii organicznej. Nie przybywa próchnicy, która buduje jej strukturę, zatrzymuje wodę i jest pożywieniem dla organizmów glebowych.

Z czasem gleba uprawiana wyłącznie na nawozach mineralnych staje się uboższa biologicznie. Jest bardziej zależna od kolejnych dawek nawozów i środków ochrony roślin. System, który wcześniej opierał się na naturalnym obiegu składników, zamienia się w produkcję uzależnioną od zewnętrznych środków.

To zmienia także charakter samej żywności. Powstaje ona w systemie, który coraz mniej przypomina naturalny obieg przyrody, a coraz bardziej przemysłową linię produkcyjną, zależną od chemicznych nawozów i energii z zewnątrz.

Dlatego bez bydła trudno mówić o prawdziwej gospodarce obiegu zamkniętego. Zwierzęta nie są dodatkiem do systemu. Są jego kluczowym elementem, który pozwala utrzymać naturalny obieg składników w rolnictwie.

Bydło – źródło energii odnawialnej

Bydło daje nie tylko mięso, nawóz i żyzną glebę. Dzięki bydłu możemy mieć także tanią, czystą, odnawialną, zieloną energię.

Energia ta powstaje z odchodów bydła, które powstają po przetworzeniu roślin. Odchody trafiają do biogazowni, gdzie w szczelnych zbiornikach są rozkładane przez mikroorganizmy. W tym procesie powstaje biogaz. Z tego gazu produkuje się prąd i ciepło.

Biogazownie w przeciwieństwie do wiatraków czy fotowoltaiki mogą produkować prąd przez całą dobę, niezależnie od pogody. Dzięki temu są jednym z najbardziej przewidywalnych i jednym z najtańszych odnawialnych źródeł energii.

Lokalna i rozproszona produkcja energii zmniejsza zależność od importu surowców i, będąc odporną na skoncentrowane ataki, wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne państwa.

Po produkcji biogazu pozostaje poferment, czyli nawóz, który wraca na pole. Składniki pokarmowe znów trafiają do gleby, a z niej do roślin. W ten sposób odchody zwierzęce zamieniają się w energię i nawóz, a cały system pozostaje w obiegu zamkniętym.

Wniosek: obieg zaczyna się od bydła

Bydło utrzymuje łąki, odbudowuje żyzność gleby, przetwarza produkty uboczne w żywność i zamyka obieg składników w gospodarstwie. Odchody bydła są naturalnym źródłem czystej i stabilnej energii.

Bez bydła nie ma obiegu zamkniętego w rolnictwie. Bez obiegu zamkniętego nie ma powrotu do bioróżnorodności – łąk, kwiatów, pszczół, motyli, zajęcy, saren. Bez rolnictwa nie ma żywności.

Hodowla bydła to nie przejaw bezsensownego okrucieństwa ludzi. To kluczowy element współistnienia człowieka i natury.